W przypadku wszelkich wypadków związanych z potknięciem się i upadkiem prawnik musi zawsze próbować udowodnić, że warunki, które spowodowały upadek stanowiły zagrożenie. Czasami osoby pozwane będą argumentować, że wada była „trywialna” lub „jawna i oczywista”, zatem będą prosić sędziego o oddalenie danej sprawy.
W sprawie dotyczącej potknięcia oraz upadku, pieszy uprawiał jogging na ulicy dwukierunkowej. Ruch uliczny przebiegał wówczas w obie strony. W celu uniknięcia zbliżającego się pojazdu, pieszy ruszył w lewo, w stronę pobocza. Po przedostaniu się na pobocze, pieszy został ranny w momencie potknięcia się oraz upadnięcia na podniesioną krawędź zagłębienia jezdni, inaczej mówiąc zapadliska w jezdni. W takiej sytuacji prawnik od potknięć i upadków jest osobą niezbędną.
Odbywające się na jezdni prace budowlane przyczyniły się do opisanego defektu w jezdni. W momencie wypadku firma budowlana wykonywała prace wykopaliskowe. Firma instalowała wówczas przewody gazowe. Poszkodowana osoba pozwała firmę budowlaną. Ofiara wypadku twierdziła, że firma nie zapewniła wystarczających środków bezpieczeństwa przed niebezpiecznym stanem jezdni spowodowanym pracami wykopaliskowymi. W odpowiedzi, firma budowlana stwierdziła, że wada była „trywialna”, zatem sprawa powinna zostać oddalona. Prawnik poszkodowanej specjalizujący się w sprawach związanych z potknięciem oraz upadkiem sprzeciwił się prośbie firmy budowlanej.
Czym jest wada trywialna w sprawach związanych z potknięciem i upadkiem?
W Nowym Jork, aby stwierdzić, czy wada jezdni jest „trywialna”, sądy przyglądają się szerokości, głębokości, podniesieniu, nieregularności oraz ogólnemu wyglądowi wady. Zwracają również uwagę na czas, miejsce oraz okoliczności, które przyczyniły się do powstania wypadku. O ile wada nie jest „trywialna” lub „nieistotna pod względem fizycznym”, ława przysięgłych musi zdecydować, czy stanowi ona zagrożenie.
W tym przypadku firma budowlana poprosiła sędziego prowadzącego rozprawę o oddalenie sprawy. Sąd niższej instancji przychylił się do wniosku. Prawnik od potknięć i upadków zaapelował w imieniu poszkodowanego pieszego. Prawnik stwierdził, że firma budowlana nie udowodniła, że wada jezdni okazała się „trywialna”. Sąd wyższej instancji opowiedział się po stronie poszkodowanej i stwierdził, że firmie budowlanej nie udało się ustalić, że wada jezdni była nieistotna. Firma również nie udowodniła, że nie była odpowiedzialna za stworzenie warunków zagrażających bezpieczeństwu pieszych na jezdni. Poszkodowany pieszy był w stanie uchylić decyzję sądu niższej instancji, oddalającą jego sprawę. Poszkodowana dokonała tego opisując zagrażający bezpieczeństwu charakter wady jezdni, w wyniku czego doznała ona obrażeń.
Czego prawnik od potknięć i upadków musi dokonać, aby udowodnić, że wada nie jest trywialna?
W przypadku opisywanej sprawy sąd wyższej instancji spojrzał na fotografie przedstawiające wspomnianą wadę jezdni. Sąd przyjrzał się również dowodom wskazującym na to, że wypadek miał miejsce, gdy firma budowlana dokonywała prac wykopaliskowych. Dodatkowo sąd odnotował wymiary powstałej wady. Wada jezdni miała 1,2m szerokości oraz 2,44m długości. Była również głęboka na wysokość przynajmniej 0,025m. Sąd wyższej instancji stwierdził, że firma budowlana nie udowodniła, że stan do jakiego doprowadziła jest fizycznie nieistotny. Również firma budowlana nie była w stanie udowodnić, że praca wykopaliskowa nie zwiększyła ryzyka odniesienia obrażeń u pieszego.
Widoczne oraz oczywiste wady
Sąd wyższej instancji również odrzucił argument firmy budowlanej mówiący, że pieszy powinien był uniknąć uprawiania joggingu na jezdni. Fotografie ukazały pomarańczowe oznaczenia umieszczone na obwodzie wady jezdni. W momencie, kiedy pieszy wnosi pozew dotyczący potknięcia się i upadku na jezdni, wówczas pozwani często stwierdzają, że zagrożenie było “widoczne i oczywiste”. Oznacza to, że osoba poszkodowana, która w rozsądny sposób oszacowuje możliwość wystąpienia ryzyka, powinna zauważyć wadę i jej uniknąć.
W tej sytuacji sąd opowiedział się po stronie prawnika od potknięć i upadków, stwierdzając, że mimo iż stan jezdni był “widoczny i oczywisty”, firma budowlana powinna była wykazać, że stan jezdni “z natury jest niebezpieczny”. Oznacza to, że właściciel (lub w tym przypadku firma wykonująca prace wykopaliskowe) musi udowodnić, że stan jezdni nie wymagał napraw, aby zapobiec takim wypadkom jak opisany powyżej. Sąd uznał, że firma budowlana nie udowodniła, że wada była “widoczna i oczywista”, a nie “z natury niebezpieczna”.
Powyższa sprawa ukazuje jak ważnym jest dla prawnika od potknięć i upadków ustalenie stanu wady od początku prowadzenia sprawy. Poszkodowana osoba może nie pomyśleć, aby zebrać fotografie miejsca zdarzenia zaraz po wypadku. Skontaktowanie się z prawnikiem najszybciej jak to możliwe po wypadku jest niezbędne tak samo jako posiadanie fotografii miejsca zdarzenia, czy wymiary jezdni, bowiem zaraz po wypadku mogą one ulec zmianie. Poprzez prowadzenie śledztwa na miejscu wypadku, możemy udowodnić, że stan jezdni był niebezpieczny oraz, że strona odpowiedzialna za jezdnię powinna była naprawić powstałą podczas użytkowania jezdni wadę. Zatem w takiej sytuacji jak powyższa prawnik od potknięć i upadków jest priorytetem.