Bezpłatna konsultacja | Visit English Website

Lekarz z ubezpieczalni

Lekarz z ubezpieczalni

W interesującej nas niedawnej sprawie w Sądzie Apelacyjnym decyzja Sądu poruszyła kwestię tego, co stanowi poważne uszkodzenie ciała oraz kiedy można podnieść zarzut ,,brakującej osoby” (np. takiej, jak lekarz z ubezpieczalni). W sprawie DeVito przeciwko Feliciano powódka doznała obrażeń w wypadku samochodowym w 2006 r., kiedy van prowadzony przez pozwanego uderzył tyłem w pojazd, którego powódka była pasażerką. Powódka twierdziła, że doznała poważnych obrażeń w rozumieniu §5102(d) Prawa ubezpieczeniowego. W szczególności twierdziła, że doznała złamań nosa i pleców.

Po wypadku powódka została zabrana do szpitala, gdzie została poddana leczeniu i wypisana. W tym czasie nie wykonano jej zdjęć rentgenowskich nosa ani pleców. Nie zbadał jej również lekarz z ubezpieczalni. Powódka twierdziła, że w tygodniach, które nastąpiły po wypadku, cierpiała na bóle pleców, głowy i nosa. Została skierowana do specjalisty od uszu, nosa i gardła, który zauważył, że powódka nie wykazywała bólu przy dotyku w trakcie badania, które miało miejsce miesiąc po wypadku. Jednak wykonana w tym czasie tomografia komputerowa wykazała złamanie nosa bez przemieszczenia.

Około dwa miesiące po wypadku kobieta ponownie skarżyła się na bóle pleców. Rezonans magnetyczny ujawnił złamanie kompresyjne kręgu th12. Później, w tym samym roku, powódka wytoczyła powództwo zarzucając pozwanym, że ich zaniedbanie w kwestii posiadania i prowadzenia ich pojazdu sprawiło, że doznała poważnych obrażeń, a mianowicie złamań nosa i kręgu th12.

Oskarżeni wyznaczyli do zbadania powódki czterech lekarzy: neurologa, ortopedę, otolaryngologa i radiologa. Dokumentacja medyczna wskazywała, że cztery miesiące przed wypadkiem samochodowym powódka upadła i doznała lekkiego wstrząśnienia mózgu oraz złamała lewy nadgarstek. Na rozprawie zarówno powódka, jak i jej córka zeznawały odnośnie stanu zdrowia powódki. Powódka sama poinformowała, że od dnia wypadku kilka razy upadła, ale nie wspomniała o upadku z października 2005 roku, który miał miejsce przed wypadkiem samochodowym. W międzyczasie jej córka została zapytana konkretnie o upadek swojej matki w październiku 2005 roku i zaprzeczyła, jakoby posiadała na ten temat jakąkolwiek wiedzę.

Lekarz prowadzący powódki zeznawał na rozprawie w jej imieniu, opiniując, że między przedmiotowym wypadkiem samochodowym, a jej obrażeniami, a mianowicie złamaniem th12 i złamaniem nosa, wystąpił związek przyczynowy. Jednak niektórzy z jej lekarzy zauważyli, że powódka niezbyt dobrze pamiętała swoją własną historię medyczną i że ich opinie były oparte na ograniczonych informacjach.

Oskarżeni nie wezwali żadnego z lekarzy, którzy badali powódkę w ich imieniu. Adwokat powódki zażądał podniesienia zarzutu brakującego świadka zgodnie z 1:75 Pattern Jury Instructions (PJI). Sąd niższej instancji, zwracając się do obrońcy powódki, zasugerował, że zeznania lekarzy obrony „będą pokrywać się z tym, co powiedzieli już państwa lekarze”. Sąd odrzucił wniosek o podniesienie zarzutu niewezwania świadka, ale zezwolił obrońcy na poruszenie tej kwestii w mowie końcowej.

Adwokat powódki zwrócił się w mowie końcowej do ławy przysięgłych prosząc o wyciągnięcie silnych, negatywnych wniosków na niekorzyść oskarżonych w związku z nieobecnością ich świadków-lekarzy. Ława przysięgłych wydała wyrok na korzyść oskarżonych, uznając, że wypadek samochodowy nie był istotnym czynnikiem powodującym złamanie nosa i th12 u powódki.

Wydział Apelacyjny potwierdził wyrok Sądu Najwyższego oddalając skargę powódki i uznając, że powódka nie spełniła przesłanek, które są niezbędne do przyjęcia podniesienia zarzutu brakującego świadka.

Sąd Apelacyjny uchylił tę decyzję uznając, że przesłanki dla tego zarzutu są następujące: (1) wiedza świadka jest istotna dla rozprawy; (2) oczekuje się, że świadek złoży zeznania, które nie pokrywają się z zeznaniami innych świadków; (3) świadek znajduje się pod „kontrolą” strony, przeciwko której podniesiono zarzut, a więc można byłoby oczekiwać, że świadek złoży zeznania na korzyść tej strony; oraz (4) świadek jest dostępny dla tej strony. W tym przypadku oskarżeni argumentują jedynie, że zeznania niewezwanych świadków byłyby wtórne w stosunku do zeznań lekarzy powódki. Sąd Apelacyjny odrzucił ten argument, uznając, że zeznania jednej osoby można uznać za wtórne w stosunku do zeznań innej osoby tylko wtedy, gdy obie te osoby zeznają na korzyść tej samej strony. Lekarz wezwany na świadka przez stronę pozwaną, w tym lekarz z ubezpieczalni, zazwyczaj zeznaje na korzyść oskarżonego, a nie poszkodowanego. W związku z tym Sąd Apelacyjny uchylił decyzję Wydziału Apelacyjnego i przekazał sprawę do sądu niższej instancji oraz zarządził nowy proces.

GET A 100% FREE CASE EVALUATION